Bez kategorii

Czas zmian – kilka słów o mojej nieobecności

Jak pewnie zauważyliście dość dawno nie dawałam znaku życia. Nie martwcie się, żyję 😉 Potrzebowałam trochę czasu, by uporządkować kilka spraw. Już tłumaczę…

W życiu każdego człowieka przychodzi czas na zmiany, tak było i w moim przypadku. Nie były to zmiany zależne ode mnie, nie były to zmiany przyjemne, ale mimo wszystko wyszły mi na dobre. Sporo się pozmieniało, w niektórych aspektach dość nagle, ale jak to mówią „co nas nie zabije, to nas wzmocni”. Z tą myślą zamknęłam pewien etap swojego życia i rozpoczęłam nowy.

Czego mnie to nauczyło? Przede wszystkim tego, by (z całą sympatią do ludzi) nie pokładać w nich zbyt wiele zaufania. Niby banał, a jednak… Grono moich przyjaciół uległo naturalnej selekcji, ale dzięki temu wiem na kim mogę naprawdę polegać. Takie sytuacje, nawet te nieprzyjemne, są czasem potrzebne.

To sprowadza nas tutaj, do nowego początku 🙂 Wkraczam na nieznane mi wody z nadzieją i nutką ekscytacji. Wierzę, że teraz będzie mi lepiej. Nie, nie mam wątpliwości 🙂 Postaram się do Was wrócić najszybciej jak się da. Z nowymi pomysłami, nowymi przepisami i nową energią. Tymczasem nie gniewajcie się, obiecuję poprawę 🙂 Hej! 😉

Podziel się z innymi

Podobne wpisy